• Jak polskie szkolnictwo krzywdzi młodzież

    Podstawa programowa pod półmetrową warstwą kurzu i maturalne festiwale konformizmu. Wiedza jako przykry obowiązek, a nie przyczynek do rozwoju. Coś nie wyszło, Houston, mamy problem. A wszystko można zmienić w prosty sposób: wystarczy wreszcie spojrzeć w kalendarz – jest rok 2013, nie 1913. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nie siedź na studiach, bo tak chciała mama. Rzuć je, działaj!

    Jeżeli także Tobie przez studia nie starcza czasu na dodatkowe projekty, z których czerpiesz pieniądze i satysfakcję – nie zastanawiaj się, rzuć to! Uniwersytet to tylko sztucznie bezpieczna ostoja, która w tym momencie dla Ciebie już nic nie znaczy. Zacząłeś działać, jesteś o poziom wyżej od tych, którzy mają tytuł, ale nie zauważyli (lub nie chcieli zauważyć) możliwości, które znajdują się poza bramą uniwersytetu. Nie rób na kampusie kolejki do toalety tym, którzy chcą być pracownikami naukowymi, lekarzami lub prawnikami i muszą mieć tego magistra. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Ślub w wersji 2.0 - święto tandety i luksusu na kredyt

    Wesela niestety od zawsze były festiwalem tej złej, przaśnej polskości. Nie wiadomo czemu ten moment stał się katalizatorem najgorszych pomysłów. Film z nocy poślubnej, wypuszczanie gołębi, przelot do kościoła helikopterem, choreografia pierwszego tańca Młodej Pary ćwiczona przez dwa miesiące - gdzie tu jest miejsce by uczcić występującą tu z założenia miłość tak wielką, że aż doprowadzającą do związania się dwójki ludzi na zawsze? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wypuśćcie dzieci z domu

    W mediach na nowo zrodziła się dyskusja o tym, czy dzieci powinny się wyprowadzać z domu w młodym wieku. Mimo że na ten temat wypowiadali się celebryci (m.in. Krzysztof Hołowczyc i Robert Gawliński), eksperci, autorytety i „zwykłe” matki, w tym wszystkim brakowało mi jednego – głosu dzieci. Jako że sama ledwie pokonałam barierę 19 lat, a we wrześniu wyprowadziłam się z domu postanowiłam, że wypowiem się w tej sprawie „w imieniu dzieci”. CZYTAJ WIĘCEJ
  • „Rzucam wszystko i otwieram knajpę” - z korporacji do restauracji

    Wystarczy tylko lubić gotowanie i mieć wrażenie, że trochę nam to wychodzi, a już chcemy uciec z korporacji, agencji, banku (bo z reguły przytrafia się to ludziom narażonym w pracy na stres) lub jakiejkolwiek innej pracy i otworzyć własną restaurację. Najczęściej kończy się wyłącznie na planach, ale spora grupa ludzi jednak rusza w pogoń za swoimi marzeniami. Tylko czy to na pewno są ich marzenia? Czy nie chodzi jedynie o to, że „wszyscy o tym myślą”, „wszyscy chcą to zrobić” i pragnie się tego podobnie jak najmodniejszej torebki w sezonie? CZYTAJ WIĘCEJ
  • W dobie politycznych podziałów: nie mówcie nam kim jesteśmy

    I nie mówcie nam, co mamy na myśli. Od tego są poloniści w gimnazjach, którzy wiedzą co chciał powiedzieć Mickiewicz lepiej od niego samego i wróżbici z nocnych kanałów kablówki. CZYTAJ WIĘCEJ
  • „Witaj w internecie, będę Twoim przewodnikiem” – najfajniejsze dziwactwa w sieci

    W każdym mieście jest taka ulica, którą lepiej nie przechodzić, bo wiadomo, że to się źle skończy. Są bary, w których dla własnego dobra lepiej się po prostu nie pojawiać. Istnieją także miejsca dziwne, nietypowe, których przeznaczenia nie rozumiemy (jak Info Glob w Gorzowie Wielkopolskim) i przez to w jakiś sposób nas fascynują. Internet funkcjonuje dokładnie tak jak miasto: są strony, na których można coś pożytecznego załatwić i strony, na które lepiej nie wchodzić, a właśnie te ostatnie, dziwne, niezrozumiałe „miejsca” są w nim najciekawsze - tego wszystkiego nie zobaczymy ani w gazetach, ani w telewizji. Zupełny brak ograniczeń jest jednym z najważniejszych osiągnięć, jak i przekleństw sieci. CZYTAJ WIĘCEJ
  • "Amen" Maurizio Cattelana w CSW, czyli historia cierpienia

    O wystawie Maurizio Cattelana w Centrum Sztuki Współczesnej można było usłyszeć w mediach już od dawna. To właśnie „ten obrzydliwy Cattelan”, „obrazoburczy manipulator”, autor przygniecionego meteorytem Jana Pawła II, z którego najpierw prawicowi posłowie próbowali zdjąć kamień, a później Wojciech Cejrowski chciał nakryć prześcieradłem. Włoski artysta po dwunastu latach wraca do Warszawy z wystawą „Amen”. CZYTAJ WIĘCEJ
  • „Kojarzę ją... z Facebooka”. Świat nawiązywania znajomości w wersji 2.0.

    Ludzie, których komentarze często pojawiają się na tablicy znajomych stają się w pewnym momencie naszymi znajomymi. Ich opinię na temat świata znamy niekiedy lepiej niż niektórych naszych dalszych „przyjaciół”. Przewijają się pod postami znajomych i na fanpage'ach, które my także lubimy. Z profilu szybko dowiadujemy się  jak ci ludzie dokładnie wyglądają, gdzie pracują, gdzie studiują, a często też z kim sypiają CZYTAJ WIĘCEJ
  • Weekend z kulturą w Warszawie. Co warto zobaczyć?

    Ostatnie dwa dni tego tygodnia wbrew pozorom zachęcają do wyjścia z domu. Wolny piątek sprawia, że wszystkie przekładane na weekend sprawy można uporządkować już teraz. Okropne temperatury, które zabunkrowały nas w mieszkaniach odeszły. Dodatkowo dobrze będzie złapać kilka nowych, przyjemnych bodźców po święcie, które dla większości z nas jest przecież ciężkie. Już wiadomo, że trzeba wyjść. Tylko gdzie? CZYTAJ WIĘCEJ